niedziela, 6 marca 2016

♠ Dlaczego warto prowadzić pamiętnik? ♠

Hej!
Dzisiaj bardziej "pisana" notka. Lepiej się do takich przyzwyczajcie, bo uwielbiam pisać to, co myślę. Na początek wybrałam taki lekki temat. Ja pamiętnik piszę zaledwie od kilku lat, ale czuję, że mogę się już z wami podzielić moimi wrażeniami. Nie będę wam się użalać, jakie to mam trudne życie, bo nie sądzę, żeby was to obchodziło. I własnie po to mam pamiętnik. Jemu mogę się wyżalić i będzie go to obchodziło, a co najmniej nie będzie miał nic przeciwko. Co prawda to nie to samo, co najlepsza przyjaciółka (którą też mam, szczęściara ze mnie), która przytuli i poradzi, ale przynajmniej pisząc pamiętnik możesz to wszystko wyrzucić z siebie, żeby było ci lżej.
Można pomyśleć, że przecież jak się ma tego zaufanego przyjaciela, któremu można wszystko powiedzieć, no to po co pamiętnik. Jeśli masz przyjaciela pod ręką, to tak, ale moja przyjaciółka mieszka niecałe 200 kilometrów ode mnie. Jest to pewne utrudnienie. Mimo tego, że często piszemy i gadamy ze sobą, to i tak czasem naprawdę muszę się komuś wygadać. I wtedy z pomocą przychodzi mi pamiętnik.
Kolejnym plusem posiadanie pamiętnika jest to, że możesz mu powierzyć swoje największe sekrety, nawet te wstydliwe. Jak ktoś ci się spodobał albo masz dziwne nawyki. Pamiętnik cię nie wyśmieje, nie skrytykuje, nie spojrzy krzywo. On to przyjmie na klatę.
świetnym uczuciem jest też, gdy wracasz do pierwszych wpisów i wspominasz. Tak możesz na przykład unikać tych samych błędów. Ale jeszcze piękniejsze jest, że gdy zaczynasz pisać to nie możesz wiedzieć, o czym będziesz pisać. Kolejne wpisy tworzą spójną historię, której końca nikt nie zna.
A jeśli martwicie się o to, że ktoś go znajdzie i przeczyta, to nie ma o co się martwcie. W końcu mądry człowiek uszanuje twoją prywatność, a głupi nawet nie znajdzie. Mieszkam z wieloma głupimi i, mimo że pamiętnik leży na wierzchu, to nikt go jeszcze nie dotknął oprócz mnie.
Pamiętnika nie trzeba uzupełniać codziennie (chociaż można), więc na pewno znajdziecie czas chociaż raz w tygodniu. Mam nadzieję, że was zachęciłam.
Do przeczytania!
Ania ♥

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz